Co to znaczy “humanizować organizacje”

Pracowałem z wieloma organizacjami. Było fajnie. Dużo się nauczyłem. Jednak często coś mnie uwierało. Najczęściej wtedy kiedy dostawałem do wykonania zadania, w które nie wierzyłem. Kiedy czułem się tylko trybikiem w maszynie, który ma jedynie wykonać polecenia; albo kiedy mój szef skwitował projekt nad którym pracowałem z zespołem słowami „Kawał dobrze wykonanej, nikomu niepotrzebnej roboty”.

Nie chodzi mi tutaj o wylewanie swoich żali. Po kilkunastu latach pracy zdaję sobie sprawę jakie są realia. Ale jednocześnie nie uważam, że jest to coś na co trzeba się zgadzać.

Możesz mnie nazwać idealistą, ale wierzę w organizacje, które są nastawione na wydobywania potencjału z ludzi i podążanie za ich potrzebami i talentami.

Teraz zajmuję się pomaganiem firmom w tym, aby się takie stały, chociażby częściowo – w Humanrise nazywamy to humanizacją organizacji.

Dehumanizacja, czyli zapomnienie o człowieku

Firmy nie istnieją bez ludzi. Banał, ale jak często zapominany. Zapominany w procesie. Kiedy firma się rozrasta następuje taki moment, kiedy relacje bezpośrednie między wszystkimi pracownikami nie są już możliwe. Nie każdy może porozmawiać z osobami decyzyjnymi. Nie każdego zdanie może zostać uwzględnione. W biegu między kolejnymi zadaniami istnieje ryzyko że stanowisko przyćmi osobę, która za nim stoi. Wtedy pracownicy tracą motywację, bo nie są widziani jako integralne osoby, tylko jako wyabstrahowane z ich „ja” role, które mają wykonać. A organizacja traci na kreatywności i zaangażowaniu tych samych osób, które gdyby mogły wyrazić cały swój potencjał, dałyby z siebie więcej.  

Te procesy dzieją się często pod powierzchnią i łatwo je zignorować. Ale widoczne są ich efekty – konflikty w zespołach, kontestowanie wyznaczonych zadań i celów, silosowanie się zespołów i spory między działami. Energia jest zablokowana i to hamuje dalszy wzrost organizacji.

Humanizacja zaczyna od człowieka

W humanizacji chodzi o to, żeby zwrócić się do ludzi, którzy tworzą organizację. Celem procesu jest zbadanie potencjału organizacji oraz istniejących blokad.

Może się okazać, że konflikty w zespołach wynikają z niejasno określonych odpowiedzialności. A może całej organizacji brakuje spójnej wizji? Częstym powodem blokady jest fakt, że produkt czy usługa stają się oderwane od ich twórców. Ciągły proces ulepszeń i dostosowań do rynku sprawia, że także usługa czy produkt mogą stać się odhumanizowane – ani nie wyrażają ducha ich twórców, ani nie wynikają z potrzeb konsumentów.

Słuchanie to podstawa

W Humanrise naszym podstawowym narzędziem w początkowym procesie pracy jest słuchanie. Nieuprzedzone, bez założeń, uważne. Rozmawiamy z kluczowymi decydentami zadając pytania, pogłębiając wątki, a na warsztatach spotykamy się z zespołami. Pracujemy metaforą, szukamy sposobu ekspresji w różnych modalnościach, nie tylko językowej. Drążymy wielokrotnie zadając pytanie „Dlaczego?”, szukając głębokich motywacji.

Zbieramy też dane z rynku, o konsumentach, szukamy nieoczywistych insightów i badamy aktualne trendy. Przychodzimy z zewnątrz, więc widzimy problemy i organizację świeżym okiem i nie boimy się powiedzieć tego co się przed nami odsłania.

Strategic story jako narracja organizacji

Ze wszystkiego co zobaczymy, usłyszymy, poczujemy, krok po kroku, przed naszymi oczami wyłania się jedna spójna wizja. Nazywamy ją strategic story. Jest to narracja łącząca w sobie powody istnienia firmy, jej cel, wartości ludzi ją tworzących i potrzeby klientów. Jest ona osnową wszystkich działań i buduje motywację wewnętrzną do dalszego rozwoju.

Kluczowe jest tutaj słowo „wydobywanie”. My jej nie tworzymy, ona się nam ujawnia, gdyż tak naprawdę już istnieje; tak naprawdę już była, ale została zapomniana; albo nigdy nie została nazwana wystarczająco wyraźnie.

Efekty

Kiedy ludzi zostaną zauważeni i wysłuchani ich motywacją wzrasta. Mając przestrzeń do swobodnej rozmowy o tym co dla nich ważne, czują się bardziej włączeni i potrzebni. Czując wspólną narrację, która została stworzona biorąc też pod uwagę ich zdanie, widzą więcej sensu w swojej codziennej pracy.

W ramach humanizacji tworzymy rekomendacje dla każdego kawałka biznesu. Wskazujemy jak lepiej jednoczyć zespoły i wzmacniać siły jednostek. Rekomendujemy działania które pozwolą zbudować spójną strategię marketingowo-sprzedażową. Podpowiadamy jak wzmacniać przewagi konkurencyjne organizacji i produktu. Dobieramy narzędzia adekwatne w danym momencie dla danej firmy, czerpiąc z technik management 3.0, zwinnych metodyk czy samoorganizujących się zespołów. Ale co najważniejsze – stawiamy w centrum organizacji człowieka.

tomasz nalewajk humanrise

Psycholog z wykształcenia i zamiłowanie. Strateg budujący narrację wokół potrzeb ludzi – zarówno jako pracowników jak i klientów. Trener i facylitator zespołów skoncentrowany na komunikacji i autentyczności. Piętnaście lat w biznesie, tworząc zespoły i produkty. Poza pracą wychowuje dzieci, pisze książki i szkoli się na psychoterapeutę.

1 thought on “Co to znaczy “humanizować organizacje””

  1. Pingback: Dehumanizacja organizacji może dotyczyć wielu firm | Humanrise

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *